Przemoc emocjonalna (psychiczna)

Będę  w tym krótkim artykule zwracać się do kobiet jako adresatek takiej przemocy bo to bardziej w standardzie, ale oczywiste jest, że również kobiety stosują przemoc psychiczną wobec mężczyzn z którymi pozostają w związku z tą różnicą, że mężczyźnie choćby z przyczyn kulturowych trudniej wyjść z cienia i ogłosić: „tak, to prawda kobieta znęca się nade mną, nastaje na moją godność, dlatego proszę o pomoc”.

Przemoc czyli działanie intencjonalne – świadome dążenie do zniewolenia osoby i uczynienia jej podporządkowaną sprawcy, który zawsze wie lepiej jak masz myśleć, czuć i robić.

Nie łudź się nigdy, nie nastąpi taki moment, w którym sprawca powie swojej ofierze „kochanie teraz jest dobrze”. Być może słyszysz nie raz coś podobnego, ale zauważ, że stan zadowolenia Twojego mężczyzny trwa krótko. Załóż, że tak będzie zawsze, tylko coraz silniej i coraz więcej obszarów Twojego życia będzie podlegało jego kontroli. Twoje życie z partnerem stosującym przemoc psychiczną polega na ciągłym zastanawianiu się czego on chce, jak masz się zachować, co teraz a co  później powiedzieć, jak mu nadskoczyć. Zgadujesz i robisz tak jak zgadniesz. Gdy zgadłaś i dostałaś głaska – nagrodę, na przykład komplement, czułe spojrzenie, jakąś obiecankę – rozpływasz się w cieple, zachwytach i nadziei, że tak będzie zawsze. Myślisz „on jest w głębi duszy dobry, kocha mnie” ale nie da się zgadnąć zawsze. Twój partner nie ma jakiejś precyzyjnej wizji Ciebie i waszego związku. Zauważ, że w zasadzie co byś nie zrobiła i tak jest źle, dziś to jutro coś innego. I tak jesteś nie wystarczająco dobra. Dziś to samo w Tobie chwali jutro, krytykuje na przykład: „wyzywająco się malujesz”, kolejnego dnia – „zrób coś z sobą, jak ty wyglądasz, w ogóle o siebie nie dbasz”.

Gdy zamiast głaska dostajesz krytykę poniżające, ostre ja brzytwa słowa dotyczące całej Twojej osoby a nie tylko jakiegoś zachowania – cierpisz. Czujesz zawód, żal, głęboki smutek, krzywdę. Twoje życie traci sens. Bo sens to on – ten mężczyzna i jego zadowolenie. Siebie traktujesz jak maszynę do produkcji jego spokoju i radości. Jego akceptacja jest Ci potrzebna do normalnego funkcjonowania. Generator Twoich emocji nie jest w Tobie lecz w innym człowieku.

Być może zaszłaś już tak daleko w procesie stawiania się ofiarą, że nie czujesz złości do swojego sprawcy, a czujesz się winna i myślisz „no tak jednak jestem beznadziejna, wciąż robie coś źle” takie myślenie podsycane jest treściami sprawcy wobec Ciebie, że bez niego zginiesz, nikt Cię nie zechce, nie poradzisz sobie, a wszystko co robi jest dla Twojego dobra.

Łapiesz się na to, bo Twój partner bywa czarujący okresowo wyznaje Ci miłość, robi prezenty, kolacje przy świecach, przeprasza, płacze, prosi o przebaczenie „tak tak kochanie, wybacz, ale wiesz gdybyś Ty …….”.

Jeśli w tym artykule znajdujesz część siebie poszukaj dla siebie pomocy terapeutycznej. Początkowo uczyń z tego tajemnice. W jego interesie nie leży byś się wzmocniła i stawiała granice przemocy więc gdy mu o tym powiesz odwiedzie Cię od tego na pewno.

W terapii dowiesz się co takiego sprawia, że każda Twoja kolejna próba poprawienia swojej sytuacji w związku czyni ją jeszcze gorszą.

Na koniec powiem coś co pewnie się Tobie nie spodoba. Wiadomo, że za przemoc odpowiedzialny jest sprawca. To prawda. Ale ktoś robi, a ktoś choć bardzo nie chce – pozwala. Jeśli od lat stosujesz nieskuteczne własne patenty i łudzisz się, że w końcu znajdziesz ten sposób, że dotrzesz do niego, że w końcu zrozumie …… i uporczywie tkwisz w nie szukaniu profesjonalnej pomocy – jest to zakres Twojej odpowiedzialności. Pozwól sobie pomóc. Zmiana może się okazać łatwiejsza niż myślisz.

Zofia Majtczak

Poradnia Psychologiczna Perspektywa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>